Jak co roku nasza wspólnota miała możliwość przeżywania przełomu starego i nowego roku kalendarzowego w ramach Europejskiego Spotkania Młodych organizowanego przez wspólnotę braci z Taizé. Tym razem odbywało się ono w Paryżu w dniach 28.12.25-01.01.26 pod hasłem „Wezwani, by przyjmować się nawzajem”.

Przygody krakowskich uczestników wyjazdu rozpoczęły się jeszcze przed startem oficjalnego programu, kiedy okazało się, że dojazd autokarem do Francji zajmuje mniej czasu niż szacowano. Tym samym ponad sto osób przybyło do stolicy wczesnym rankiem, na długo przed otwarciem punktów rejestracji pielgrzymów. Jako że jednak była to niedziela, a w grupie znalazło się czterech kapłanów, zapragnęliśmy rozpocząć wizytę w Paryżu od Eucharystii, którą udało nam się zorganizować jeszcze w języku ojczystym w gościnnej parafii portugalskiej, gdzie zaprosił nas tamtejszy proboszcz, ksiądz Louis.

To był również moment rozdzielenia się grupy krakowskiej, gdyż zostaliśmy rozdysponowani do różnych paryskich parafii, gdzie spotkaliśmy się z lokalnymi społecznościami przyjmującymi nas w swoich domach. Odtąd każdego dnia braliśmy udział w modlitwie ekumenicznej prowadzonej w goszczących nas parafiach, warsztatach w najpiękniejszych kościołach stolicy i zwiedzaniu miasta.

Swoim przeżywaniem Europejskiego Spotkania Młodych podzieliło się kilka uczestniczek:
Marysia: Wyjeżdżając na ESM do Paryża, nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać. Piękne zabytki? Atrakcje turystyczne? Oczywiście, że tak, ale przecież to nie wszystko… Doświadczałam tego czasu wspólnie z innymi, bez zwracania uwagi na różnice albo na to, czy znamy się od wielu lat, czy od kilku godzin, a raczej przyjmując prawdę, że przecież wszystkich nas coś łączy! W tym biegu zwiedzania, silnych emocji, poznawania nowych osób z całego świata, był też czas na modlitwę i na wyciszenie w najpiękniejszych katedrach Paryża. Wracając myślami do tych wspomnień, mam uśmiech na twarzy, bo wiem, że przeżyłam coś wyjątkowego. Ten wyjazd pokazał mi, że duch otwartości Taizé nie kryje się w miejscu, lecz w ludziach. I za to jestem niesamowicie wdzięczna. Za ludzi, którzy przyjmują Cię dokładnie takim, jakim jesteś, oraz możliwość poznawania tego świata.
Ania: Byłam na Europejskim Spotkaniu Młodych Taizé w Paryżu. Był to piękny czas wspólnej modlitwy, uczestnictwa we Mszy Świętej oraz poznawania ludzi z wielu krajów. Przy okazji mogłam też lepiej poznać Paryż. Mieszkałyśmy we trzy u francuskiej rodziny, która przyjęła nas niezwykle serdecznie. Każdego dnia przygotowywali dla nas francuskie śniadania, a czasem brali udział w naszych spotkaniach modlitewnych. Po jednym z nich zabrali nas także na nocną przejażdżkę po Paryżu. Poruszającym momentem było również spotkanie Polaków w bazylice Sacré-Cœur, gdzie odbyła się Msza Święta oraz wspólne kolędowanie. Dni spędzone na Spotkaniu Młodych Taizé w Paryżu na zawsze pozostaną w mojej pamięci.
Karolina: To był mój pierwszy raz na ESM. Czego doświadczyłam? Co ze mną zostanie? Spotkałam się z bardzo dużą otwartością, ciepłem i gościnnością rodziny, która nas przyjęła na czas ESM. Byli to niezwykli ludzie, którzy podzielili się z nami częścią swojej codzienności, fragmentem życia i zrobili to bezinteresownie. Doświadczyłam Kościoła żywego, takiego przez duże “K”. Szczególnie to odczułam podczas Mszy Świętej w bazylice Sacré-Cœur, gdzie spotkaliśmy Polaków. Spotkałam się z ciekawością i życzliwością ze strony uczestników i wolontariuszy. Doświadczyłam różnorodności kultur i wielkiej otwartości na drugiego człowieka. Ten wyjazd pokazał mi, że nie wszystkie rzeczy są oczywiste. Jak choćby to, czy rodzina goszcząca będzie akurat taka lub czy autokary dojadą bez problemów. Mam nadzieję, że zostaną ze mną pieśni Taizé, które miałam okazję lepiej poznać i polubić.
Emilia: To było moje pierwsze ESM i pierwsze bliższe spotkanie z modlitwą w duchu Taize. Szczególnie ważnym momentem było dla mnie spotkanie wszystkich Polaków w Sacre-Coeur. To właśnie tam wyjątkowo silnie odczułam gromadzące nas pragnienie jedności i w doświadczeniu wspólnoty wybrzmiało ono we mnie jeszcze mocniej. Chwilę później, w tym samym miejscu, zostały przeczytane słowa listu brata Matthew: „Cisza nie jest pustką. Staje się miejscem spotkania”. W jakiś sposób te słowa mnie otuliły i może właśnie dlatego zabieram je ze sobą na ten trwający już 2026 rok. Ten czas spotkań, modlitwy i doświadczeń był idealnym zwieńczeniem mojego 2025 roku, w którym odkrywałam siebie właśnie przez ciszę, podróże i spotkania z ludźmi, których Bóg stawiał na mojej drodze.

Choć przez cały wyjazd towarzyszyła nam wspaniała, słoneczna pogoda (co było prawdziwym Bożym darem, bo inaczej lunch na Polach Elizejskich nie byłby zbyt przyjemny), to w dzień wyjazdu Paryż się zasępił – niebo było szare i całe miasto bardziej ponure. Może i jemu było żal, że 15 000 młodych, radosnych i dobrych ludzi go opuszcza? Autokary długo nie mogły umilknąć z powodu licznych rozmów, świadectw i opowieści.

Teraz przed nami pojawia się nowe zadanie, tak jak bowiem nas ugoszczono, my również chcemy ugościć młodych ludzi w Łodzi, gdzie odbędzie się przyszłoroczne ESM. Oby i stamtąd pielgrzymi wyjechali napełnieni dobrem, miłością i poczuciem jedności!

Tekst: Paulina Musiolik, Małgorzata Toporska
Fot. Anna Wanic, Damian Buczek, Łucja Trela, Karolina Serafin